Forum eHusów Strona Główna

Husowianie w Legionach Józefa Piłsudskiego

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum eHusów Strona Główna -> Historia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3008
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:34, 27 Sie 2014    Temat postu: Husowianie w Legionach Józefa Piłsudskiego

Husowianie to liczba mnoga, a przypadek znany jest, jak na razie jeden. Być może legionistów było więcej. To jednak odległe lata i dziś ślad po nich zaginął.

Legionistą pochodzącym z Husowa był Leńczyk Marek, ur. 18. 05. lub 06. 1896 roku. Służył w 2 pp. ułanów Legionów Józefa Piłsudskiego. Z zawodu rolnik. I tyle wiedzy o husowskim legioniście. Być może ktoś z rodziny Leńczyków posiada większą i bardziej szczegółową wiedzę o husowskim legioniście i uzupełni ją w tym miejscu. Wesoly

Z Markowej służyły w legionach dwie osoby : Być może byli to bracia gdyż nazwiska te same

1) Cwynar Jan ur. w 1985 roku w Markowej, powiat Przeworsk ( widocznie w tamtych latach Markowa należała do powiatu Przeworsk) Służył w 6 kompanii pp. Z zawody rolnik. Zginął 13. 09. 1915 roku pod Hulewiczami

2) Cwynar Józef ur. 1983 roku w Markowej, pow. Przeworsk. Rolnik. Ranny 29. 09. 1914 roku pod Mołotkowem. Internowany w guberni kazańskiej

W Legionach służył także Rogowski Walenty z Albigowej, ur. 16. 01. 1896 roku. Zawód - praktykant budowlany

Z Tarnawki ( niestety nie z tej naszej) Smutny służył w legionach Kurasz Michał. Tarnawka pow. Dobromil

Z Handzlówki w Legionach służyły dwie osoby :

Nazwisko ....... Kisała
Imię / Imiona..... Feliks
Pseudonim
Data urodzenia
Miejsce urodzenia (przynależy) Handzlówka, pow. Łańcut
Stopień wojskowy / nr karty / nr legitymacji ułan
Przydział 2.p.uł. LP
Imię matki
Imię ojca
Zawód
Stan
Wyznanie
Sygnatura Oss. rkps. 15812
Przebieg służby......... Służył w PKP w szwadronie uzupełnień 2.p.uł. Po Rarańczy (15-16 II 1918) internowany w Bustyahaza i 12 IV 1918 asenterowany na front włoski.



Nazwisko ...... Kluz
Imię / Imiona....... Władysław
Pseudonim
Data urodzenia ....... 1900
Miejsce urodzenia (przynależy)........Handzlówka pow. Łańcut
Stopień wojskowy / nr karty / ........ nr legitymacji... szeregowy
Przydział
Imię matki
Imię ojca
Zawód
Stan
Wyznanie
Sygnatura Oss. rkps. 15812
Przebieg służby W PKP służył od 6 I 1918 w oddziale uzupełnień. Po Rarańczy (15-16 II 1918) internowany w Talaborfalva i Szeklence. Asenterowany do armii austriackiej, skąd 10 VI 1918 został zwolniony.

Dane pochodzą z stronki Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jeżyk dnia Pon 12:21, 30 Lis 2015, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
uhall
Użytkownik
Użytkownik



Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:24, 28 Lis 2015    Temat postu: W sprawie legionisty MArka Leńczyka

Witam serdecznie Szanowny Józefie!
Praca, dom i problemy osobiste sprawiły, że rzadko przez ostatnie dwa lata zaglądałam na forum Husowa.
Kilka dni temu zajrzałam na forum Husowa i trafiłam na Twoją notatkę o jedynym legioniście z Husowa Marku Leńczyku, w której pytasz, czy ktoś wie coś na jego temat. Pisałeś o tym już rok temu, a ja przeczytałam ten post dopiero kilka dni temu. Jak przeczytałam, to aż podskoczyłam z wrażenia. Ot jaki świat mały. Marek Leńczyk ur. 18 maja 1896 r. był synem Klary Leńczyk, wnukiem Józefa Leńczyka i Marianny z d. Socha, prawnukiem Kacpra Leńczyka i Katarzyny z Gargałów i praprawnukiem Kazimierza Leńczyka i Jadwigi ze Stysiów.
Kiedy w roku 1914 powstają Legiony , Marek Leńczyk prawdopodobnie zgłosił się na ochotnika i trafił do 13 kompanii, II Pułku Legionów, późniejszej II Brygady.. No a później dzielił losy tego pułku na froncie karpackim, w niezwykle trudnych warunkach. W jednym z listów do mamy wysłał fotografię , na której zaznaczył swoją osobę, bo był przekonany, że rodzona matka go nie pozna. Później ślad po Marku zaginął. Na liście rannych, zabitych i zaginionych do kwietnia 1915 roku legionistów sporządzonej przez Centralne Archiwum Wojskowe jest zapis, że Marek był ranny 24 stycznia 1915 roku pod Zielenicą .Na tej samej liście jest informacja, że legionista Karczewski Mieczysław, kapral II p. 13 komp. „poległ pod Rafajłową”. Wynika z tego ,że Karczewski był w tej samej kompanii, co Marek Leńczyk. Legioniści prowadzili tam walki przy niemal -30⁰ mrozu, w zaspach śnieżnych do pół metra i częstych zadymkach . Nie mieli nart, ani dobrego ubrania, a do tego dosyć głodowali.
Jednym słowem Marek Leńczyk nie wrócił już z wojny.
Jego matka, Klara Leńczyk (ur. 8 sierpnia 1869 r.), wyszła w roku 1909 za mąż za Walentego Szmuca lat.39, wdowca z pięciorgiem dzieci. Małżeństwo Klary i Walentego doczekało się jeszcze dwójki wspólnych dzieci: syna Jana (ur. w 1911) i córki Józefy (ur. w1913).
W roku 1919 wyjechali z grupą Husowian (Stysie, Wrony, Homenda) do miejscowości Peresołowice, gmina Miączyn, powiat Hrubieszów, woj. lubelskie. Niektórzy zamieszkali w pobliskich miejscowościach np. w Szystowicach. Część w latach trzydziestych wyemigrowała do Argentyny, bądź USA. Pozostali dzielili losy mieszkańców tego regionu, również czasie II wojny światowej. Rodzina Wronów została zamordowana przez UPA (zbiorowa mogiła na werbkowickim cmentarzu). Klara Leńczyk, matka legionisty Marka żyła długo (zm. w roku 1956). Opiekowała się nią córka Józia (po mężu:Trzak). Oboje są pochowani na werbkowickim cmentarzu. Oprócz pierworodnego syna Marka, który nie wrócił z Legionów, Klara straciła jeszcze w czasie II wojny syna Jana (prawdopodobnie zginął w bitwie pod Osuchami). W Werbkowicach mieszka jeszcze z rodziną Zdzisław Szmuc, wnuk Walentego i Klary z Leńczyków. Drugi ich wnuk, Stanisław Trzak mieszka w Legnicy. Zarówno ze Zdzisławem Szmucem jak i Stanisławem Trzakiem jestem w bardzo dobrych kontaktach. Już udało mi się połączyć wiele informacji rodzinnych, a jeszcze kilka lat temu było mizernie z tą wiedzą, bo tata z rodzeństwem wychowywali się w domach dziecka. To dzięki serdeczności i pomocy Twojej oraz Marcina Boratyna połączyłam to co wiedziałam z tym co dzięki Wam uzyskałam za co jestem Wam dozgonnie wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie Ciebie, Twoją Rodzinę i wszystkich Husowian. Urszula Haliniak z d. Szmuc
PS. A dzięki Internetowi nawiązałam kontakty z siostrą Antoniettą Frącek z Archiwum Głównego Rodziny Sióstr Maryi, które prowadziły te domy dziecka (mam kserokopie z ksiąg meldunkowych) ,a także z kuzynkami z Argentyny (przesłały mi kserokopie paszportu z roku 1938 swego dziadka Władysława (brata mojego dziadka Zygmunta) i kserokopię dokumentu przydatności zawodowej wystawionego przez konsulat paragwajski (też z 1938 r.). Ponadto udało mi się nawiązać kontakt z kuzynem Brianem Szmucem z USA, wnukiem Wojciecha. Ciągle szukam i kompletuję dane o rodzinie. Natomiast im więcej czytam o walkach II PP Legionów, to tym głębiej chylę czoło wobec śmierci tysięcy młodziutkich w większości chłopaków, szczególnie tych, którzy zasnęli w bezimiennych mogiłach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3008
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:34, 29 Lis 2015    Temat postu:

Witam równie serdecznie Urszulo i dziękuję za pozdrowienia i ciekawy watek historyczny. Znacznie wzbogacony o kolejne osoby. Mamy zapewne podobną słabość do historii. Ja również lubię zagłębiać się w dawne lata i w ten sposób trafiłem na wątek który wkleiłem na wstępie. To ciekawe i trudne czasy tamtych burzliwych lat. Szukałem śladu husowian biorących udział w wojennych zmaganiach. Niestety, w tamtym czasie nie było internetu i tylko szczątkowa wiedza sie zachowała, a szkoda bo dziś jest już nie do odzyskania.

Wspomniałaś Marcina Boratyna. Mam wielki szacunek do niego za ogromną pracę którą włożył dla udokumentowania ważnych zdarzeń i osób z dawnych lat z tamtego Husowa. Cóż byśmy dziś wiedzieli o husowskiej parafii, o husowskim dworku i jego gospodarzach ? Ubolewam iż ci którym powierzono troskę o te część materialnej historii Husowa, lekką ręką dopuścili do jej unicestwienia.

Pozdrawia serdecznie i czas od czasu zajrzyj na husowskie Forum Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
uhall
Użytkownik
Użytkownik



Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:46, 29 Lis 2015    Temat postu:

Masz zupełną rację. Osobiście podziwiam Was obu. Ciebie i Marcina i traktuję WAS jako ambasadorów Husowa. A odnośnie dbania o zabytki to widzę, że to jest dużo szerszy problem dotyczący wielu miejsc. Nie wiem, czy brak finansów obecnych właścicieli nie powinien zmotywować ich do sprzedaży komuś, kto będzie chciał wszystko odrestaurować i będzie miał lub zdobędzie fundusze. Pozdrawiam cieplutko.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3008
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:00, 16 Sty 2016    Temat postu:

uhall napisał:
Masz zupełną rację. Osobiście podziwiam Was obu. Ciebie i Marcina i traktuję WAS jako ambasadorów Husowa. A odnośnie dbania o zabytki to widzę, że to jest dużo szerszy problem dotyczący wielu miejsc. Nie wiem, czy brak finansów obecnych właścicieli nie powinien zmotywować ich do sprzedaży komuś, kto będzie chciał wszystko odrestaurować i będzie miał lub zdobędzie fundusze. Pozdrawiam cieplutko.


Dziękuję Urszulo także w imieniu Marcina za ten honorowy tytuł "Ambasadora Husowa". Jednak bardzo bym się cieszył gdyby ten tytuł przysługiwał tym, którzy mieli prawne możliwości działania, ratowania tego co im husowianie powierzyli w opiekę, a jednak nie uczynili najmniejszego wysiłku w tym kierunku. Nadzieja w nowym ks. proboszczu że okaże się człowiekiem szanującym naszą husowską historię. Gospodarz parafii to rola służebna (podobno) a tak było jedynie w cząstkowym wymiarze.

Mnie wychowano w szacunku do kapłanów, ale tez wchodziłem w dorosłe życie wychowywany przez kapłana dużego formatu, patrioty, dostrzegającego potrzeby husowian, i takiej postawy nadal bym oczekiwał. Stagnacja ostatnich lat ma się nijak do tego jak gospodarzono wówczas, w niełatwym czasie otwartego zwalczanie kościoła. A jednak ks, J. Bąk potrafił odnaleźć się w tamtej nie przychylnej kościołowi rzeczywistości i wiele zdziałać dla tych, którym przyszedł służyć. Dziś kościół ma pełną swobodę działania, ogromne wpływy a jednak tego nie wykorzystano, nie z braku możliwości, bo takich nie poszukiwano, a z braku chęci. Podobno "kropla drąży skałę" nadzieja w tym że to co tu piszemy przyniesie dobry rezultat. Ciągle w to wierzę Wesoly

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego co dobre w Nowym Roku Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum eHusów Strona Główna -> Historia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group, modified by MAR
Inheritance free theme by spleen & Programosy

Regulamin