Forum eHusów Strona Główna

Odpowiedzialność za nauczanie
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum eHusów Strona Główna -> Szkoła
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mieszkaniec
VIP
VIP



Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Husów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:24, 12 Lis 2009    Temat postu: Odpowiedzialność za nauczanie

Proszę oświecić mnie ciemnego co do odpowiedzialności za naukę- czy rodzice odpowiadają za wszystko a nauczyciele za nic czy jest jakis podział.
Np nauczyciel za nauke i jej wyniki
Rodzice za posyłanie i dbanie o dyscypine obecności na lecjach w szkole.
Dla mnie osobiście nauczyciel, który ocenami niedostatecznymi usiłuje podnieśc poziom nauki nie jest wart tego tytułu.
Pozdrawiam
Co Wy na to?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3057
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:01, 12 Lis 2009    Temat postu:

Pytanie niby proste, ale odpowiedz już nie. Tego nie da się rozgraniczyć na zasadzie... to moja działka, a tamta twoja. Było by to zbyt łatwe. Nauczyciel musi mieć wiedzę jakie warunki uczeń ma w domu, a rodzic powinien mieć kontakt z nauczycielem w szkole, pytać o zachowanie pociechy, trudności w nauce, postępy lub ich brak. To musi być wspólna troska. Tylko taka współpraca zapewnić może dobre wyniki. Jeśli tej współpracy nie ma to wysiłek nauczyciela może być zmarnowany. W szkole gdzie ja pracowałem ta współpraca była nieco inna. Zakład Poprawczy to szkoła za kratami, przypominająca więzienie. Kraty w oknach klas szkolnych, kraty w oknach i drzwiach warsztatów szkolnych, kraty w oknach internatu. Teren ogrodzony wysokim ogrodzeniem, przy bramie dyżurka i strażnik sprawdzajacy przepustki. Jednak tutaj odpowiedzialność za nauczanie, postępy w resocjalizacji wychowanków (tak ich nazywaliśmy) spadała w całości na nauczycieli i wychowawców w internacie. Rodzice wychowanków mieszkali gdzieś tam, daleko i raz na pół roku przyjeżdżali, lub nie przyjeżdżali na wywiadówki. Byli to ludzie różnych warstw społecznych, często osoby źle prowadzące się, z rozbitych rodzin, ale też dzieci oficerów, niekiedy dyrektorów różnych instytucji. Pamiętam też ze w swojej klasie miałem chłopca, syna nauczycielki pracującej w jednej ze szkół Pomorza. Bardzo interesowała się synem, miałem z nią dobry kontakt, zawsze przyjeżdżała na wywiadówki. Funkcję rodziców przejmowali wychowawcy w internacie, z którymi my (nauczyciele) kontaktowaliśmy się przy kazdej okazji i przekazywaliśmy sobie uwagi, spostrzeżenia o takim czy innym wychowanku, a jeśli było jakieś zdarzenie, wpisywaliśmy to do dziennika uwag i rewizji osobistych. W husowskiej szkole takich rygorów nie ma. Ale rozgadałem się, wróćmy zatem do pytania Mieszkańca. Ocena niedostateczna dla ucznia, jest niestety prawie taką samą notką dla nauczyciela. Nauczyciele są w bardzo trudnej sytuacji, jeśli chodzi o tę kwestię. Są niekiedy między młotem a kowadłem. Jeśli jedna dwójka się pojawi, cóż, może się zdarzyć, jeśli jednak należało by postawić ich więcej, sprawa nie jest prosta dla nauczyciela.

Ps.
Nie chciał bym swoją wypowiedzią wyręczać nauczycieli/ki z Husowa. Zapraszam zatem grono nauczycielskie do dyskusji w tym bardzo istotnym w naszej branży temacie. Byłbym rozczarowany jeśli husowscy nauczyciele/ki, nie zabrali tu głosu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jeżyk dnia Czw 22:09, 12 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mieszkaniec
VIP
VIP



Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Husów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:52, 12 Lis 2009    Temat postu:

No właśnie ja tez jestem bardzo ciekaw innych wypowiedzi bo uważam, że obecny styl nauczania zapędza nas rodziców,nauczycieli i uczniów w kozi róg. Ofszem mozna komuś z plastyki postawiv 5 ocen niedostatecznych bo praca niena temat wrażenia estetyczne nieodpowiedznie itp i to ma zahcęcić ucznia do pracy???
Ocena zawsze była sprawą względną inie może być tu miejsca na uczucia jakimi darzy dany nauczyciel ucznia. a o wynikach nauczania niech wreszcie przestanie krążyć fama, że im większa piła tym więcej nauczy. Pamiętajmy,że natura ludzka jest przekorna i im bardzie się ciśnie tym na większy opór się natyka. A o dobry nauczyciel to taki o którym się wcale nie mówi i napewno o dobrym nauczycielu (dosłownie) nie świadczy ilość postawionych pał, a wręcz odwrotnie bo pałami miłości do przedmiotu się nie nauczy - jest tylko bunt i strach.
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mieszkaniec dnia Czw 20:54, 12 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3057
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:04, 14 Lis 2009    Temat postu:

Drogi Mieszkańcu, wiem ze nie mojej odpowiedzi tu oczekujesz, ale znalazłem na łańcuckim Forum wypowiedz młodej nauczycielki w bardzo podobnej kwstii. Jakie było stanowisko dyrektora w tej sprawie....Przeczytaj ten fragment :

"Dyrektor szkoły w Łańcucie powiedział mi coś ciekawego, co mi dało do myslenia. (to słowa nauczycielki)

Zrobiłam dwóm 6 klasom dyktando. I je poprawiłam, zaniosłam do szkoły i tyle. Rozmawiałam o ocenach z moja Panią opiekunką. Powiedziałam, że jest dużo jedynek i się pytałam czy mam je wpisać. W sumie nie bardzo chciałam, bo wcale to nie jest przyjemność jak się 1 wpisuje do dziennika. W każdym razie, był przy tym dyrektor szkoły. I czego się dowiedziałam..., że to jest moja wina, że są 1, bo to nie oznacza tego, że dzieciaki się nie nauczyły, tylko, że ja ich nie nauczyłam."

Ps.

Mamy tu niejako odpowiedz również w Twojej kwestii. Ja uważam że jedna ocena niedostateczna jest ostrzeżeniem dla ucznia, natomiast kilka takich ocen jest niestety złą oceną pracy NAUCZYCIELA !

Jest takie powiedzenie że nie obecni nie mają racji. Ja nie żądam aby tu rozpatrywano indywidualne sprawy poszczególnych uczniów. Do tego służy szkoła, nie mniej w kontekście ogólniejszym, na takie tematy powinno się tu dyskutować. Drodzy husowscy nauczyciele, pamiętajcie o jednym. Jeśli Wy nie będziecie zabierać głosu, to za Was będą tu mówić inni, ale wtedy nie zawsze będą to wypowiedzi przychylne dla Was. Milczacy nauczyciel to podobnie jak milczacy uczeń który nie potrafi odpowiedzieć na postawione pytanie. Ocena może być taka sama.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jeżyk dnia Sob 21:17, 14 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
peex
Super Moderator
Super Moderator



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 1227
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Husów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:15, 14 Lis 2009    Temat postu:

Jeżyk napisał:
(...) jedna ocena niedostateczna jest ostrzeżeniem dla ucznia, natomiast kilka takich ocen jest niestety złą oceną pracy NAUCZYCIELA !


Nie jestem nauczycielem, uczniem też już nie Wesoly. Zgodzić się mogę ze stwierdzeniem, że jedna jedynka to ostrzeżenie, natomiast zupełnie nie popieram tezy, że kilka to wina nauczyciela - według mnie jeśli ktoś się nie chce uczyć to nauczyciel choć by stawał na głowie to go nie nauczy. Bo uczyć to się trzeba chcieć, a obwinianie nauczyciela za to lenistwo ucznia to bezsens.
Oczywiście wyłączam sytuacje kiedy większość klasy ma po kilka niedostatecznych - to jest już sytuacja podejrzana.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3057
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:50, 14 Lis 2009    Temat postu:

Ja miałem na myśli jednego ucznia, nie całą 20-to osobową klasę. Jeśli źle się dzieje to nauczyciel powinien porozmawiać z rodzicami ucznia, wyjaśnić sprawę, poprosić o poświęcenie dziecku większej uwagi, zainteresowania się dla czego uczeń otrzymuje takie oceny, a nie stawiać kolejne oceny niedostateczne. W ten sposób można pogrążyć całą klasę i samego siebie. Czy nauczyciel wyczerpał wszystkie możliwe środki, tego niestety nie wiemy. Nasze oceny tej sytuacji są niestety hipotetyczne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sławek
Obserwator
Obserwator



Dołączył: 23 Sie 2007
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:57, 14 Lis 2009    Temat postu:

Przypomnę tylko,że ocena nigdy nie jest celem , a jedynie środkiem do jego osiągnięcia. Ma nam służyć jako drogowskaz i pewnego rodzaju miernik. Ciekawym doświadczeniem osobistym (ocena mimo wszystko jest bardzo subiektywna ) , jest to, że uczeń często,gdy pytam jak siebie ocenia,sam siebie ocenia o wiele surowiej niż sam chciałbym go ocenić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Acer
VIP
VIP



Dołączył: 27 Lut 2007
Posty: 184
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Husów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:14, 14 Lis 2009    Temat postu:

sławek napisał:
Przypomnę tylko,że ocena nigdy nie jest celem , a jedynie środkiem do jego osiągnięcia. Ma nam służyć jako drogowskaz i pewnego rodzaju miernik.


Chyba przez całe swoje szkolne życie spotykałem się wręcz z odwrotnym rozumieniem znaczenia oceny szkolnej. I choć na każdym poziomie edukacji dążenie do tego miało trochę inny charakter, to cel był ten sam, zdobyć dobrą ocenę. I choć np. w podstawówce było to zdobycie przez kogoś 5 albo 6 "wykuwając coś na blaszkę" to już w technikum obserwowałem walkę o ocenę dopuszczającą "byle do przodu". No i tak naprawdę różnił się chyba tylko rozmiar celu i sposób wykonania. Bo żadna wiedza, czy zrozumienie za tym nie płynęły. I nie mówię tu wcale o jakiś marginesach, to jest dość częste.
Ja tam akurat chyba nigdy nie uważałem oceny za coś wymiernego (może czasami mi to na dobre nie wyszło), więc nie przykuwałem raczej do ocen wagi.

Jeśli chodzi natomiast o oceny niedostateczne to wiem z autopsji (nie ma się czym chwalić, ale trochę się tego zebrało, choć teraz mogę mówić z życia Mruga ) To wiem, że większe ilości ocen niedostatecznych u jednego ucznia lub w klasie, to ciche porozumienie nauczyciela z uczniem. Bo na żadnym poziomie, u niektórych nauczycieli na takie oceny po prostu nie można było sobie pozwolić, a jeśli już to trzeba było je skrupulatnie poprawiać. U innych z kolei można je było łapać pełnymi garściami. A różnica była prosta, konsekwencje lub ich brak, na koniec półrocza, czy roku. Jeśli wiedziało się, że nauczyciel jest konsekwentny to trzeba było pracować przez cały rok, nawet na tą głupią "dwóje". A jeśli nie to można było sobie bimbać, a na koniec trochę pochodzić za nauczycielem, "coś pozaliczać" i było do przodu. Oczywiście w obu przypadkach byli uczniowie którzy mieli dobre oceny, bez względu na to jaki był nauczyciel, ale to większość to nie była.
Tak to wygląda z mojego (jeszcze całkiem nieodległego) doświadczenia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Acer dnia Sob 23:31, 14 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wodzu
Użytkownik
Użytkownik



Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Husów

PostWysłany: Nie 10:43, 15 Lis 2009    Temat postu:

Jestem nauczycielem. Można powiedzieć nauczycielem seniorem. Jak ten czas szybko leci. Doświadczyłem różnych pomysłów na edukację wielu ministrów. (począwszy od zamiaru wprowadzenia dziesięciolatki a skończywszy na mundurkach w szkołach). Nie będę oceniał teraz tych spraw, ale każdy pomysł nowego ministra edukacji przekładał się na zmianę systemów nauczania, programów. Miało zawsze to swój skutek dla nauczycieli a potem również dla uczniów.
Chciałbym się wypowiedzieć w paru sprawach poruszanych na forum. Zaznaczam, że wypowiedzi moje są osobiste i proszę nie traktować je jako stanowiska ogółu nauczycieli.
Szanowni forumowicze.
Na początek wyjaśnienie, że szkoła nie może być postrzegana przez pryzmat tego forum. Zaproszenie Pana Jeżyka do wypowiadania się nauczycieli na tym forum w sprawie szkoły (a wręcz czasami żądanie wypowiedzi) uważam za trochę agresywne. Na pewno niektórzy nauczyciele są tylko biernymi uczestnikami tego forum i należy to uszanować. Niektórzy nie wiedzą o takim forum więc nie mogą się wypowiedzieć.
Przejdźmy teraz do meritum sprawy a mianowicie
do nauczania. Jak już zauważył Sławek na tym forum ocena jest subiektywna i zawsze taką pozostanie. Mimo, że są standardy oceniania to może się zdarzyć, że u jednego nauczyciela w jednej szkole otrzyma inną ocenę niż u innego nauczyciela w innej szkole.
I teraz te nieszczęsne jedynki.
Należy sobie zdać sprawę, że nauczyciel uczy w klasie wszystkich jednakowo i jedni uczniowie otrzymują za to piątki, szóstki a niektórzy jedynki. Nauczyciel nie jest zainteresowany stawianiem jedynek tak jak kucharz nie jest zainteresowany przygotowaniem złego posiłku . Jedynka tak jak każda inna ocena jest narzędziem dyscyplinującą
ucznia w systemie nauczania. Czasami nie uniknie się stawiania jedynek. No bo cóż zrobić jeżeli prawie nagminną praktyką jest nieodrabianie zadań przez uczniów. Co zrobić jeżeli na kilkanaście osób w klasie tylko dwójka przeczytała obowiązują lekturę. Z kim wtedy nauczyciel ma pracować ? Co zrobić gdy w gimnazjum uczeń nie umie tabliczki mnożenia. Drogi Mieszkańcu, czy to jest wina nauczyciela ? Co sądzić o uczniu, któremu grozi ocena niedostateczna i który potrafi "zaliczyć" materiał w ciągu paru dni.Dla słabszych uczniów organizuje się w szkole
zespoły wyrównawcze (nieobowiązkowe dla ucznia). I co zrobić, kiedy nauczyciel prowadzący zajęcia (niekiedy są to
dla niego zajęcia dodatkowe) w klasie słyszy grupę słabszych uczniów ale z drugiej strony drzwi ?
Całe szczęście, że są również uczniowie ambitni chcący się uczyć. I właśnie z nich czerpiemy siłę do dalszej pracy.
Pozdrawiam. Wesoly Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mieszkaniec
VIP
VIP



Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Husów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:41, 15 Lis 2009    Temat postu:

Ależ "wodzu" tutaj sie z toba zgadzam bo wytoczyłeś ciężkie działa.
Ja się tylko zapytam co mają zrobić rodzice jak dziecko dostaje jedynki z angielskiego(ja miałem nauczyciela tego języka , który nie ruszył dalej z programem dopuki poprzedni jego moduł nie został dobrze opanowany przez większość) , plastyki(za pracę nie na temat wg nauczyciela), muzyki za brak słuchu muzycznego.
Lektury????
Za moich czasów szkolnych się je czytało , a teraz są krótkie streszczenia w internecie .
Ja nie walczę z matematyką , j. polskim czy nawet z obcymi okazuje się jednak, że niestety nasi uczniowie mają problemy z plastyką , muzyką co nie jest zjawiskiem normalnym. Ktoś powie "nie odrabia zadań z plastyki" ja zapytam jakich zadań????
Czy narysowanie czegoś powinno być zadane do domu to jest jakaś paranoja bo ocena zależy wtedy od zdolności rodziców czu rodzeństwa albo sąsiadów.
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3057
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:33, 15 Lis 2009    Temat postu:

wodzu napisał:

Szanowni forumowicze.
Na początek wyjaśnienie, że szkoła nie może być postrzegana przez pryzmat tego forum. Zaproszenie Pana Jeżyka do wypowiadania się nauczycieli na tym forum w sprawie szkoły (a wręcz czasami żądanie wypowiedzi) uważam za trochę agresywne. Na pewno niektórzy nauczyciele są tylko biernymi uczestnikami tego forum i należy to uszanować. Niektórzy nie wiedzą o takim forum więc nie mogą się wypowiedzieć.
Przejdźmy teraz do meritum sprawy a mianowicie
do nauczania. Jak już zauważył Sławek na tym forum ocena jest subiektywna i zawsze taką pozostanie. Mimo, że są standardy oceniania to może się zdarzyć, że u jednego nauczyciela w jednej szkole otrzyma inną ocenę niż u innego nauczyciela w innej szkole.
. Wesoly Wesoly


Jest sukces. Wprawdzie jeszcze nie tak duży ale i to cieszy. A mojemu młodszemu przyjacielowi Wodzu (Wodzowi, to chyba niezbyt zręcznie brzmi) odpowiem że moje słowa były proporcjonalne do oporu materii. Żadne inne nie przynosiły skutku. Ja myślę że nauczyciele nie doceniają swojej tak bardzo ważnej roli w środowisku wiejskim. Ja wychowałem się w takich czasach kiedy nauczyciel był w swoim środowisku autorytetem, i chciał bym aby tak pozostało. Nauczyciel to nie służby specjalne które muszą działać w ukryciu. To służby publiczne, służby społeczne. Specyfika pracy w Waszej szkole jest inna jak ta z którą ja sie spotykałem w swojej pracy. To była młodzież starsza, po szkole podstawowej w różnym wieku, zdobywająca wykształcenie zawodowe. Uczyłem ich przedmiotów zawodowych, takich jak technologia, materiałoznawstwo, rysunek zawodowy, rachunek zawodowy, gospodarka przedsiębiorstw. Również mój kontakt z ich rodzicami był wypadkową zaangażowania ich rodziców, czy opiekunów sprawujących opiekę rodzicielską. Takie kwestie które poruszył Mieszkaniec w mojej pracy pojawiały się rzadko. A wracając do naszego tematu mam nadzieje ze ta dyskusja spełniła swoje zadanie, wyjaśniła złozone kwestie o które pytał Mieszkaniec, i cieszę się z tego. Ja chciałem tylko przełamać pewną zmowę milczenia, która nijak ma się do autorytetu nauczyciela i ten autorytet osłabia. Jeśli kogoś uraziłem, nie było to moim zamiarem, ponieważ personalnie nie odniosłem się do nikogo.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jeżyk dnia Nie 19:50, 15 Lis 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
iwosia
Zaawansowany
Zaawansowany



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 663
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:26, 15 Lis 2009    Temat postu:

jakim autorytetem jest nauczyciel widać po żądaniu by dziecko, które nie ma słuchu miało 5 z muzyki, to które nie czyta 5 z polskiego, to które słabo liczy 5 z matematyki, a to bez zdolności plastycznych 5 z plastyki, i Acer miał racje uczeń a także rodzic ucznia nie oczekuje by szkoła uczyła, tylko by stawiała piątki

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3057
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:45, 15 Lis 2009    Temat postu:

Masz rację Iwosiu. Nauczyciel to nie maszyna do stawiania piatek. Tak nie można sprawy stawiać. Było by to bardzo nie uczciwe. Jeśli uczeń jest słabszy, mniej zdolny to niestety, nie może mieć takich stopni jak uczeń zdolny. Cóż, natura nie dla wszystkich jest jednakowi hojna, a rodzicom nauczyciel powinien to wytłumaczyć. Czasem bywa tak że ambicje rodziców są nie porównywalne do zdolności dziecka. Ambicje rodziców to zjawisko pozytywne, inspirujace, nie mniej jednak powinni znać możliwości swojego dziecka

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mieszkaniec
VIP
VIP



Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Husów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:00, 15 Lis 2009    Temat postu:

Iwosiu , Jeżyku (innmi czytający) czy ja w jakimkolwiek poscie użyłem słowa piątka??? dla mnie osobiście takie przedmioty jak muzyka czy plastyka powinny zostac ocenione zaliczony bądź też nie. Języki obce natomiast zweryfikuje rzeczywistość. Może jestem innym rodzicem, ale oczekuję, żeby szkoła zaczęła uczyć - a piątka czy ocena odpowiednia jest oceną wzgledną ;najważniejsze co umie uczeń , a nauczyciel często nie potrafi do tych często ukrytych zdolności dotrzeć.
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3057
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:21, 15 Lis 2009    Temat postu:

Rozumię , ale ja odniosłem się tylko do tego co napisała Iwosia, czyli do pewnych zasad, a nie konkretnego przypadku z którym Ty sie spotkałeś drogi Mieszkańcu. Sprawa którą poruszyłeś wymaga wnikliwej analizy i szczegółowej jej znajomości. Wtedy można się do niej ustosunkować.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum eHusów Strona Główna -> Szkoła Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group, modified by MAR
Inheritance free theme by spleen & Programosy

Regulamin