Forum eHusów Strona Główna

Wychowanie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum eHusów Strona Główna -> Szkoła
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Takis
Obserwator
Obserwator



Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:20, 19 Paź 2011    Temat postu: Wychowanie

Wychowanie

W latach 50-tych ub. wieku, przeważnie w niedzielę (po „sumie” –jak to określano niedzielną i świąteczną mszę), wstępowała „po drodze” do moich rodziców, zwłaszcza do mojej Mamy jako przyjaciółki, nieco dalsza sąsiadka – Franciszka Abram. Często, oprócz zwyczajowych pogawędek, dzieliły się też wspomnieniami z lat szkolnych w początkach ub. wieku. Szczególnie mile wspominały swą nauczycielkę – panią Wandę Kaniowską, późniejszą żonę Ignacego Błaszkiewicza, długoletniego (1918-1954) kierownika siedmioklasowej szkoły powszechnej, wielce zasłużonego dla Husowa patrioty.
W czasie tych wspomnień „licytowały” się niekiedy, która pamięta więcej wierszyków, jakich nauczała ich pani Wanda Kaniowska. Spędzając część urlopu u rodziców, miałem okazję obserwować te ich „licytacje” i jeden z tych wierszyków bardzo mi się wówczas spodobał. Poprosiłem więc babcię Abramkę, by mi go podyktowała. Okazuje się, że mimo upływu tak wielu lat, zachował się w dobrym stanie. Oto jego treść:

Oj młodzieży, młodzieży,
Cześć się starszym należy,
Wszak z boskiego zrządzenia,
Młody w starca się zmienia.

Czas dość szybko uchodzi,
A wy dzisiaj tacy młodzi
Z biegiem czasu na świecie
Też starcami będziecie.

Gdy zobaczysz włos siwy
Daj mu pokłon uczciwy.
Tak mawiali Ojcowie
Aż to poszło w przysłowie.

Więc słuchajcie prawnuki
Ojców naszych nauki.
Szanujcie starszych wy młodzi,
A życie wam to nagrodzi.

Sądzę, że przydałoby się przypominać zawarte w nim nauki współczesnej młodzieży szkolnej, która nie zawsze demonstruje dobre wychowanie. Okazuje się, że w szkołach całkowicie zaniedbano uczenia szacunku wobec ludzi starszych i ich godnego traktowania.
Dodam przy okazji, że mój sąsiad (80) poprosił mnie o wydrukowanie kilkunastu egzemplarzy tego wierszyka, który wręcza młodzieży w tramwaju lub autobusie, jeśli dziewczyna czy chłopiec niezbyt chętnie chcą mu ustąpić miejsca. Twierdzi, że zawsze odnosi to pożądany skutek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeżyk
VIP
VIP



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 3057
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Sercem w Husowie. http://poezja120.pl.tl/
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:11, 01 Lis 2011    Temat postu:

Wydawać by się mogło że pan Karakulski w swojej trzyklasowej szkółce nauczał tylko podstawowej wiedzy. Czytania , pisania i prostych rachunków, a na poezję nie było tam już miejsca. Nie jest to prawdą. Wiersz który wkleił Takis i również inne, był dobrze znany matce i nieraz powtarzała je z pamięci, zwłaszcza jeśli któreś z nas było zbyt buńczuczne i myślało że świat należy tylko do młodych.
Tym wierszem matka przypominała nam pewne prawdy i sprowadzała z obłoków do ziemskich realiów.
Lubiła też wiersz :

DWIE DUSZE

Gdzie Święci Pańscy jak gwiazdy świecą,
z dwóch krańców świata dwie dusze lecą.
Pierwsza z nich czarna, smutna, ponura
w nad ziemskim świecie leci jak chmura.
A druga jasna, odziana biało
jakby ją słońce blaskiem oblało.
Kiedy sie w zlocie swym zbiegły obie,
w umarłe lica spojrzały sobie.
To ty Maryjo? To ty Barbaro?
Szepczą do siebie cicho w noc szarą.
Jakaś Ty czarna powiedz siostrzyczko,
czemu Ci białe szczerniało liczko?
Jak lilia biała byłaś na świecie,
byłaś rumiana jak róży kwiecie.
Czy Ciebie w czarnym ziele skąpano?
Czy Cię w żałobny strój przyodziano?
Oj nie to, nie to, od stroju, ziela
człek się nie czerni, ani wybiela.
Nieraz mateczce odrzekłam ostro,
nieraz ja kłótnie wstrzynałam z siostrą.
A nieraz ojciec i bracia mali,
gorzkimi łzami na mnie płakali.
A Bóg policzył każdą łzę marną
i one to mnie zrobiły czarną.
A Ty siostrzyczko, czyś Ty bez grzechu?
Na jakim Tyś się bieliła blechu?
I w jakim zdroju Tyś kąpała,
żeś taka piękna i taka biała?
Jam się nie myła w jasnym jeziorze,
ani w strumieniu co płynie w borze.
Lecz aniołowie zaświadczą sami,
żem sie obmyła własnymi łzami.
To rzekłszy tuli się w szatki
i leci w jasność do Bożej Matki.

Nie był jej obcy także ten :


Jan Kanty "
Błysła na wschodzie jutrzenka złota, gwiazdy w nieznane mkną światy,
z rosą poranną łzami sierota, nadwiślańskie skrapia kwiaty.
Nie dla niej piękny świeci poranek, świat w szaty światła ubiera,
żałośnie trzyma w swej dłoni dzbanek, a dugą łezki ociera.
Już krakowiaków gromadka wesoła, na targ do miasta śpieszy.
Lecz na sierotkę nikt nie zawoła, sierotki nikt nie pocieszy.
W tym mąż sędziwy wolnym idąc krokiem, Jan Kanty chluba Krakowa,
smutną sierotkę zmierzywszy okiem, w te do niej ozwał się słowa:
Dlaczegóż płaczesz dziecino droga? Bóg widzi te łezki twoje,
wyznaj mi szczerze ja w imię Boga może te łezki ukoję.
A krakowianka w błekitnym oku, fartuszkiem łezki ociera.
I kornie stojąc przy jego boku, drżące swe usta otwiera.
Jestem sierotą u mieszczki służę, ach ostra to pani,
nigdy dobrego nie da mi słowa, lecz zawsze gromi i gani.
Zaledwie błyśnie poranek, na Kleparz na targ wysyła.
Abym sprzedawszy ten mleka dzbanek, krupek i soli kupiła.
A że to dzisiaj dzień Matki Boskiej, chcąc przybrać dzień w jej wianek,
po drodze drobne zbierałam kwiatki, i z ręki wymknął się dzbanek.
I wszystko mleko spłynęło drogą, od ślady widać z daleka,
któż się na de mną użali niebogą, ach wiem, co w domu mnie czeka.
Dlaczego dziewczę tak rzewnie szlochasz i główkę kryjesz w swej dłoni?
Ty Matkę Boską tak szczerze kochasz, Ona cię pewnie obroni.
A gdy powrócisz do swej zagrody, Boska cię Matka pocieszy.
Pośpiesz do Wisły zaczerpnij wody, sierota ufa i śpieszy.
Przyniosła dzbanek, rączki złożyła, przed Kantym dzban wody stawia.
Jan Kanty krzyżem dzban błogosławił.
Modlił się długo i szczerze,
a gdy modlitwę swoją ukończył, dzban wody do ust swych bierze,
lecz woda w mleko się przemieniła, dziecię - Maryi złóż dzięki.
Ona cię w smutku swym pocieszyła , masz dzbanek mleka z jej ręki.
Na twarzy dziecka spłonął rumieniec, do nóg się Jana rzuciła,
Bogurodzicy odtąd już w wieniec, odtąd codziennie stroiła.

Wiersz ten był w tamtych trudnych czasach, kiedy dzieci szły na służbę , wiernym obrazkiem doli i niedoli ich młodych lat.
Podobny los spotykał przecież ówczesną młodzież, tę z biedniejszych rodzin. Dla tego cieszył się dużym powodzeniem bo opisywał los młodego człowieka który musiał zapracować na odrobinę strawy, często z łzą w oku


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Jeżyk dnia Wto 16:30, 01 Lis 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Takis
Obserwator
Obserwator



Dołączył: 25 Lip 2011
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:14, 16 Lis 2012    Temat postu:

Czytając ostatnie strony „Wspomnień” Walentego Pereca, dostępnych teraz (po ich przepisaniu) w husowskiej bibliotece publicznej, byłem zażenowany jego relacją dot. zachowania się niektórych wycieczek szkolnych zwiedzających Muzeum Oświęcimskie – były niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau (1940-1945).
Husowianin, Walenty Perec (1899-1975), aresztowany przez Gestapo 9 marca 1942 roku jako jeden z 20 członków powstałego rok wcześniej w Husowie plutonu ZWZ/AK, przeżył kilkuletni pobyt w niemieckich obozach zagłady, głównie w Auschwitz-Birkenau (Oświęcimiu-Brzezince), i po wojnie zatrudnił się tam jako przewodnik oprowadzający wycieczki. Jako żyjący świadek opowiadał o tragicznych przeżyciach więzionych w nich niewinnych ludzi, o zbrodniach i niespotykanym w cywilizowanym świecie barbarzyństwie hitlerowców.
Autor tych ciekawych „Wspomnień” pisze dosłownie: „Niektóre dzieci są spokojne i chciwe wiedzy
(...). Niektóre wyglądają jak rozszalała szarańcza, pędzi nie wiadomo gdzie, nie słucha przewodnika ani wychowawcy (Tym ostatnim nie zazdroszczę ich pracy), gwiżdże, popycha drugich. Czasem moje nerwy nie wytrzymują tego (...) i każę się za bramę wynosić”.
Trudno się dziwić byłemu więźniowi tego obozu, że jego sterane ciężkimi przeżyciami nerwy nie były w stanie zdzierżyć takiego zachowania niektórych grup rozwydrzonej młodzieży i musiał wobec tego tak zdecydowanie reagować.
Warto zatem przed organizowaniem wycieczek do niemieckich obozów zagłady i takich miejsc hitlerowskich zbrodni, jak Piaśnica w powiecie wejherowskim (ok. 14 tys. zamordowanych), Szpęgawski Las koło Starogardu Gd. (około 7 tysięcy zamordowanych) czy Palmiry w Puszczy Kampinoskiej (około dwa tysiące zamordowanych) nieco szerzej omawiać problem eksterminacji ludności polskiej, w tym zwłaszcza celowo polskiej inteligencji, aby nie miał kto organizować ruchu oporu i walki o wyzwolenie oraz odbudowę Polski po wojnie - jej gospodarki, kultury i potencjału obronnego. Pozwoli to młodzieży lepiej zrozumieć gehennę więzionych i mordowanych tam niewinnych ludzi, co niewątpliwie może wpłynąć na bardziej godne zachowywanie się w miejscach martyrologii naszych rodaków i mniejszości narodowych, które od wieków żyły na terytorium tolerancyjnej Rzeczypospolitej.
Wypada tu przypomnieć wyryte słowa nieznanego więźnia Gestapo z Alei Szucha w Warszawie umieszczone później przy wejściu na cmentarz palmirski. Oto ich treść:
„Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować,
jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć.”
Wolność, za którą ginęły miliony Polaków, jest największym dobrem człowieka; jednak nie oznacza
ona dowolności zachowań w każdej sytuacji i w każdym miejscu, szczególnie w miejscach takich
gigantycznych cmentarzy, jak Oświęcim-Brzezinka (kilka milionów zamordowanych), Majdanek (230 tys.), Sobibór (250 tys.), Stutthof (85 tys.), Treblinka 920 tys.), czy wymienione poprzednio miejsca niemieckich zbrodni. Wolność - to również odpowiedzialność za swoje czyny i zachowania.
Współczesna szkoła poświęca zbyt mało uwagi wychowaniu młodzieży. Braki w tym względzie są aż nadto widoczne: agresja wobec nauczycieli, narkotyki, wyrzucanie plastykowych butelek po napojach, opakowań po popcornie czy hot dogach gdzie popadnie, nie mówiąc już o segregowaniu domowych śmieci i wrzucaniu ich do odpowiednich pojemników. (Robią to przeważnie osoby starsze, zwłaszcza wychowane w okresie przedwojennym). Pamiętam, jak wiele czasu poświęcał wychowaniu swoich uczniów nasz kierownik szkoły powszechnej w Husowie, ś.p. Ignacy Błaszkiewicz. Swoje pogadanki na ten temat popierał często praktycznymi pokazami dot. np. pierwszeństwa osoby wychodzącej, kto pierwszy i komu podaje rękę, a nawet, jak należy położyć sztućce po zakończeniu posiłku. To właśnie temu wspaniałemu wychowawcy młodzieży poświęcił jeden z mnóstwa swoich znakomitych wierszy, pochodzący z Husowa, poeta Józef Jeżowski, w opublikowanym w roku 2010 tomiku 'Husowska poezja”, kończąc go zwrotką:
„Potrafiłeś w naszych sercach
Wszczepić iskrę dobrej pracy
Za to wszystko Ci dziękują
Już dorośli .......husowiacy”
Dzisiaj nierzadko można zaobserwować w czasie oglądania popularnej „Familiady”, jak uroczy młodzieniec wyciąga pierwszy rękę do kobiety, niekiedy o dwa pokolenia starszej. Malowanie graffiti na nowych lub świeżo odnowionych budynkach jest powszechne. Straty z tego tytułu idą w miliony, nie mówiąc już o estetyce tych zeszpeconych obiektów. W krajach zachodnich mandaty dla tego rodzaju „artystów” sięgają nieraz tysięcy euro. Np. moja sąsiadka, która od lat mieszka w Niemczech, ale często odwiedza swoją matkę w Gdańsku, zapłaciła kiedyś dwa tysiące marek za graffiti swego syna. Zdziwienie budzi fakt, że polskie władze są w tym względzie zbyt pobłażliwe zapominając, iż wychowanie poprzez kieszeń jest najbardziej skuteczne.
Trzeba tu jednak zauważyć, że wychowywanie dzisiejszej młodzieży nie ułatwia nauczycielom wprowadzenie nieprzemyślanej reformy szkolnictwa przez rząd Jerzego Buzka w 1999 roku powołującej gimnazja. Reforma ta przerwała zarazem rodzące się w ciągu ośmiu lat więzi między samymi uczniami oraz między uczniami i nauczycielami. Negatywne skutki wychowawcze wśród
starszej młodzieży i niemałe problemy społeczne powoduje również brak zasadniczej służby wojskowej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum eHusów Strona Główna -> Szkoła Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group, modified by MAR
Inheritance free theme by spleen & Programosy

Regulamin